Blog

Pierwsze dni w domu

Nie da się ukryć, że dni po porodzie są wyjątkowo trudne. Wśród radości, która przepełnia serca świeżo upieczonych rodziców pojawia się również lęk przed nową sytuacją. Nowy członek rodziny, niewinny, malutki, wymagający ciągłej opieki, czy podołamy w trudzie jego wychowania?

Pamiętam ten szczególny dzień bardzo dokładnie. Uśmiech widniejący na twarzy i chęć oznajmienia całemu światu, że w końcu nasza córeczka jest z nami. Uczucie, którego nigdy nie zapomnę❤

Gdy przekroczyliśmy próg naszego domu spotkała nas miła niespodzianka. Od czasu, gdy przygotowaliśmy z tatą Julii jej pokoik doszła dodatkowa dekoracja, własnoręcznie wykonana. Przepiękna, pomysłowa, wymagająca staranności i precyzji a zarazem czasu. Od razu nasuwało mi się pytanie- kiedy stworzył takie cudo, skoro całymi dniami towarzyszył nam w szpitalu❤❤❤ Otóż jak się okazało wieczorne powroty, nie były wykorzystywane na próżny odpoczynek:) Świeżo upieczony tata postawił wszystko na jedną kartę i każdą wolną godzinę wykorzystywał na przygotowanie niesamowitego prezentu dla swojej małej córeczki.

Postanowiłam się z Wami podzielić pomysłem, być może dekoracja przypadnie Wam do gustu i podobna znajdzie się w pokoiku Waszego malucha:)

Pierwsza rzecz, którą należy przygotować to deski. Wybór rozmiaru pozostawiam Wam, wszystko zależy od tego, jaki rozmiar obrazu chcecie stworzyć. Farba do pokrycia drewna- tu również musicie zdecydować, jaki kolor będzie pasował do pokoiku Waszego maleństwa. Deski należy dwukrotnie pomalować farbą , aby otrzymać lepszy efekt. Przed przystąpieniem do tworzenia napisu, wybierzcie czcionkę/ wielkość i stwórzcie go w Wordzie, aby móc go odwzorować w późniejszym etapie. Mając wydrukowany na kartce papieru napis, przykładamy go do pomalowanej deski i wbijamy gwoździki na ok.0,5 cm po całym szkicu napisu. Na przygotowanie naszego obrazu o wym. 53x100 cm zeszło chyba wiadro gwoździ:)

Niesamowite, ile godzin pracy wymaga jego przygotowanie, ale uwierzcie warto!:) Gwoździki wbite? Wyrywamy więc kartkę z napisem tak, aby żaden skrawek nie wpłynął na efekt końcowy. Przed nami ostatnia czynność- wyplatanie.

U nas wykorzystane zostały dwa kolory włóczek i pinceta, dzięki której z łatwością przeciągało się włóczkę przez każdy przybity wcześniej gwoździk. Dodatkowym elementem dekoracyjnym, który powieszono jest ubranko i małe skarpetki, świetnie pasujące do tematyki narodzin.

Taki obraz zrobiony metodą String art jest uniwersalną pamiątką, za kilka miesięcy te słodkie dodatki zostaną zastąpione zdjęciami małej Julci:) Oczywiście pokoik został uwieczniony na zdjęciu, które przechowam w Kapsule Czasu, aby pokazać za kilkanaście lat córeczce, jak wyglądały jej pierwsze dni w domu. Zdjęcie podpisane adresem, aby miała swoją pierwszą pamiątkę z miejsca zamieszkania:)

Podoba Wam się pomysł? Zainspirujcie swoje drugie połówki do jego stworzenia❤

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów